BOTWINKA W INNYM WYDANIU

Jako dziecko nie byłam fanką zup… poza kilkoma wybranymi (szczawiowa, fasolówka, grochowa, pomidorowa – tylko z makaronem i owocowa), reszta była dla mnie nie bardzo zjadliwa. Zupa barszcz, a już szczególnie coś takiego jak botwinka to był koszmar jakich mało. Smaki i gusta się zmieniają… teraz zupy uwielbiam.

Dziś moja propozycja znanej wszystkim zupy z niedojrzałych buraków – wersja wykonana z wykorzystaniem bulionetek Knorra – zgłoszenie na konkurs na Bajkoradzie.

SKŁADNIKI:
(dla 4 osób)

  • 2 bulionetki – bulion drobiowy Knorr
  • pęczek botwinki
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 2 ząbki czosnku
  • opakowanie groszku ptysiowego
  • 6 jaj
  • sól, pieprz
  1. Warzywa opłukać i oczyścić. Marchewkę, pietruszkę i botwinkę pokroić w cienkie paski, a czosnek rozetrzeć z solą.
  2. Jajka ugotować na twardo.
  3. Zagotować litr wody. Wrzucić bulionetki, dodać marchew i pietruszkę oraz część “dolną” część botwinki (liście pozostawić).
  4. Gotować do miękkości warzyw, wystudzić i zmiksować na krem. Zupę ponownie zagotować dodać liście botwinki, doprawić i chwilę trzymać na ogniu, tak aby liście straciły posmak “surowego”.
  5. Serwować z ugotowanym na twardo jajkiem. Groszek ptysiowy podać na stół w osobnej miseczce – na talerzu z zupą powinien wylądować przed samym jedzeniem, aby zbytnio nie rozmókł. Zamiast groszku można zupę podać z gotowymi lub własnoręcznie zrobionymi grzankami.

 

Komentarze:

  1. Anonimowy pisze:

    no niestety juz sama fotka tej niby botwinki nie zrobila na mnie dobrego wrazenia a sam produkt koncowy z groszkiem ptysiowym okazal sie brrrr…

Dodaj komentarz