KNEDLE ZE ŚLIWKAMI

Ostanie dni w naszym domu można byłoby nazwać śliwkowymi dniami… Śliwki były chyba we wszystkich naczyniach jakie posiadamy łącznie z miskami łazienkowymi. Ze śliwek smażyłam dżemy – takie zwykłe z cukrem dla rodziny i z fruktozą – dla siebie. Spora część wylądowała w zamrażarce – będą idealnym dodatkiem do ciasta…

DŻEM ŚLIWKOWY

Po śliwkobraniu nasze zapasy powiększyły się o kolejne słoiki: z dwoma rodzajami dżemu (z cukrem i z fruktozą) oraz ze śliwkowym chutneyem wykonanym na bazie przepisu na chutney jabłkowy. Drylowanie śliwek zajęło całe niedzielne popołudnie i wieczór – miałam już dość ich – jednak teraz gdy widzę poustawiane słoiczki rozpiera…