DŻEM: JABŁKA I TAJNY SKŁADNIK

Z działki przywiozłam owoce – to już pisałam wczoraj, ale przywiozłam coś jeszcze. Pachnące oszałamiająco i przepięknie różowe płatki róży jadalnej. Nie miałam ich zbyt dużo, więc postanowiłam, że będą dodatkiem zapachowym dżemu jabłkowego.

Dżem wyszedł cudowny, a delikatny aromat różany… Szkoda pisać – polecam wypróbować we własnej kuchni.

W mojej wersji z fruktozą, oczywiście dla “normalnych” może być zwykły cukier.

SKŁADNIKI:

  • 2 kg jabłek
  • fruktoza* cukier
  • płatki róży jadalnej (miałam jej 60 g)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 szklanka wody
  1. Płatki różane przebrać, odrzucić zeschnięte i dokładnie opłukać (mogą się na nich znajdować żyjące stworzenia). Wyłożyć na sito, przelać gorącą wodą i ostudzić. Pokroić na mniejsze kawałki, zalać sokiem z cytryny (żeby nie ściemniały) i zasypać 2 łyżkami fruktozy cukru.
  2. Jabłka należy umyć, pokroić na ćwiartki i usunąć gniazda nasienne. Zalać wodą i gotować pod przykryciem, aż jabłka zaczną się rozpadać.
  3. Masę jabłkową wyłożyć na sito z dość dużymi dziurami ( u mnie świetnie sprawdził się wkład do garnka do gotowania makaronu). Przecisnąć jabłka, tak aby na sicie zostały tylko skórki. Do przecieru jabłkowego dodać fruktozę cukier (ilość w zależności od kwaśności jabłek) i płatki różane. Smażyć na wolnym ogniu, dość często mieszając, aż całość będzie miała konsystencję dżemu (ja smażyłam około półtorej godziny).
  4. Gorący wkładać do umytych słoiczków. Jeśli ma być zjedzony w dość bliskiej przeszłości wystarczy gorący słoiczek obrócić do góry dnem. Na dłuższe przechowywanie pewniejsza będzie pasteryzacja.

* nakręcona dietą Montignaca używałam fruktozy zamiast cukru, jednak wszelkie badania potwierdzają, że fruktoza nie jest dobrym wyborem.

Komentarze:

  1. asieja pisze:

    ale on ma piękny kolor.

  2. Arvén pisze:

    Ja mam w planach zasadzenie sobie takiej róży. I w przyszłym roku będę takie cuda jak to wytwarzać…

  3. zauberi pisze:

    bardzo ciekawy przepis! Musi bosko smakować ten dżem 🙂

  4. Kamila pisze:

    Cudan konfitura z dodatkiem róży! A jaki aromat!

  5. aga pisze:

    mmm… rozany aromat… musi byc pycha:)

  6. mmmm…róża. kojarzy mi się z pysznym pączkowym nadzieniem i miłą panią z przedszkola 🙂

Dodaj komentarz