ZUPA Z SOCZEWICY NA STYL HISZPAŃSKI

Zupa z soczewicy na styl włoski cieszy się na moim blogu bardzo dużym zainteresowaniem i mam nadzieję, że kolejny pomysł też spotka się z uznaniem.  Soczewicę warto stosować w kuchni bo ma same zalety. Pomysł zrodził się, bo w lodówce więdły resztki selera naciowego i leżały samotnie 4 kiełbaski…

Choć styl hiszpański wskazywałby na użycie hiszpańskiej kiełbasy, ja jednak z powodu braku takowej użyłam naszej polskiej surowej, która po przygotowaniu do złudzenia przypominała chorrizo.

SKŁADNIKI:

  • 25 dkg zielonej soczewicy
  • 20 dkg kiełbasy polskiej surowej (lub kiełbasek chorrizo)
  • puszka pomidorów
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • puszka czerwonej fasoli
  • kilka gałązek selera naciowego
  • cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki oliwy
  • sól
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • pieprz kajeński, oregano, kolendra, pieprz (do smaku)
  1. Warzywa oczyścić. Cebulę pokroić w kostkę, selera w cienkie plasterki a czosnek posiekać.
  2. Kiełbasę pokroić w plastry i podsmażyć na oliwie.
  3. Dodać cebulę i selera, smażyć, tak aby cebula ładnie się zeszkliła. Dodać czosnek i chwilę smażyć na wolnym ogniu.
  4. Patelnię zestawić z ognia i wsypać słodką paprykę, dokładnie wymieszać. Dodać pozostałe przyprawy – ilość według gustu – powinno być dość pikantne (po dodaniu soczewicy smak lekko złagodnieje). Można też użyć gotowej mieszanki przypraw do kuchni hiszpańskiej. Odstawić aby się „przegryzło”.
  5. Soczewicę dokładnie wypłukać, zalać wodą i zagotować.
  6. Wodę odlać i ponownie zalać świeżą (wody powinno być tyle, żeby zakrywała soczewicę na 2-3 cm). Soczewicę ugotować (ok. 20 minut) ewentualnie uzupełniając wodę.
  7. Wody w której gotuje się soczewica nie soli się – dzięki temu skórka na niej nie będzie twarda.
  8. Patelnię ponownie ustawić na ogniu, dodać pomidory w puszce i dusić razem około 5 minut, dodać odcedzoną z wody fasolę oraz przecier i wymieszać.
  9. Dodać do ugotowanej soczewicy, dokładnie wymieszać i doprawić solą. Gotować jeszcze 10 minut.
  10. Potem zrobić zdjęcie…
    Jak się okazało było to największym problemem – ktoś ciągle chciał mi ukraść moją ozdobę z liścia selera… w końcu jej się to udało…
Koka zjadająca mój seler...

Koka zjadająca mój seler…

 

Komentarze:

  1. Ooo to ja na pewno zrobię ją z chorizo mój N. będzie zachwycony bo uwielbia tą kiełbasę. Ostatnio robiłam dość podobną była bardzo smaczna więc ta nie może być inna 🙂

  2. Kamila pisze:

    Pyszna propozycja na zupę. A kotka urocza!

  3. Laura pisze:

    och, dziękuję i za zupę i za moją Kokę…

    W końcu ukradła seler, ale obgryzła go tylko trochę i resztę zostawiła… uwielbia warzywa a zwłaszcza zioła w doniczce…

Dodaj komentarz