GLÖGG – GRZANE WINO

Grzane wino

Grzane wino kojarzy mi się ze świętami Bożego Narodzenia czy po prostu z zimą. Zresztą oczywiście nie tylko mi… To taka fajna odskocznia kiedy za oknem śnieg i mróz lub tak jak teraz deszcz…

Można pójść na łatwiznę, kupić gotową przyprawę do grzanego wina i gotowe. Jednak taki własnej produkcji ma to coś.  Naprawdę polecam.

Zaserwowałam takie grzane wino podczas naszego wspólnego pieczenia pierników. Wzbudził ogólny zachwyt, teraz kolejna porcja dochodzi na święta.

SKŁADNIKI:

  • 2-3 laski cynamonu
  • 5 cm kawałek świeżego obranego i pokrojonego imbiru
  • czubata łyżka goździków
  • czubata łyżka mielonego kardamonu
  • skórka z dokładnie umytej pomarańczy
  • skórka z dokładnie umytej cytryny
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki wódki
  • 0,75 l wina czerwonego (u mnie półwytrawne)
  1. Do dużego słoja wrzucić wszystkie przyprawy, zasypać cukrem i zalać wódką. Odstawić na przynajmniej dobę w chłodne miejsce.
  2. Przed podaniem zwartość słoja przelać do sporego garnka i podgrzewać około 15 minut (NIE ZAGOTOWAĆ).
  3. Przecedzić przez sito, dolać wino i ponownie podgrzać.
  4. Podawać gorące w małych kubeczkach  – wyśmienicie smakuje z pierniczkami własnej roboty.

Komentarze:

  1. Siaśka pisze:

    To dopiero musi rozgrzewać 😀 Poproszę odrobinę 😀 hihi wesołych świąt!!

  2. Laura pisze:

    och, dziękuję – i wzajemnie…

  3. JustInka pisze:

    Hmmm rozmarzyłam się nad sama myślą o grzanym winku 🙂

  4. Kamila pisze:

    Najlepsze życzenia dla Ciebie i Twoich bliskich!

Dodaj komentarz