NALEŚNIKI ZE SZPINAKIEM

Mój mąż wiele lat temu podczas wyjazdu służbowego spróbował w restauracji na Górnym Śląsku danie, o którym po przyjeździe opowiedział mi z zachwytem. Było to o tyle dziwne, że danie było ze szpinakiem, a ten wzbudzał jego obrzydzenie od czasów studiów. Na stołówce Politechniki Wrocławskiej podawany był on w formie obrzydliwej brei i większość jedzących wyrzucała wszystko co było w promieniu dwóch centymetrów od plamy szpinaku.

Ja znałam szpinak przyrządzany przez mojego wujka Waldka i wiedziałam, że może mieć rewelacyjny smak, a zależy to od przyrządzenia.

Prawdę mówiąc nie wiem jak to się stało, że tego przepisu nie było jeszcze na moim blogu. Te naleśniki to jedno z naszych popisowych dań – wspólny pomysł… Na bazie opisu dania z restauracji powstał nasz autorski przepis i od wielu lat zachwyca naszych gości jak i nas – bo wszyscy bardzo go lubimy.

SKŁADNIKI:

  •  1/2 kg szpinaku mrożonego w liściach
  • 10-20 dkg surowego boczku wędzonego
  • 2-4 ząbki czosnku
  • sól
  • 10-20 dkg białego sera (opcjonalnie)
  • 300 ml śmietany (12 lub 18 %)
  • 3 łyżki tartego żółtego sera
  • 10 usmażonych naleśników – tutaj mój przepis
  1. Boczek pokroić na drobne kawałki (słupki, kostkę lub cieniutkie plasterki). Wysmażyć na patelni, dodać szpinak i dusić aż odparuje woda. Dodać roztarty z solą czosnek  i chwilę smażyć na wolnym ogniu. Odstawić do wystudzenia.
  2. Dodać pokruszony biały ser. Ja robię wersję z serem i bez sera, świetnie w tej potrawie sprawdza się wędzony biały ser.
  3. Farsz wykładać na naleśniki, zawijać w rulony i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
  4. Śmietanę wymieszać ze startym żółtym serem doprawić solą i polać nią ułożone naleśniki.
  5. Zapiekać w piekarniku w temperaturze 180 stopni ok. 20-30 minut.

Komentarze:

  1. Zapiekane… mmm 🙂 Uwielbiam szpinak:)

  2. Lovelykate pisze:

    Uwielbiam szpinak 🙂 A zapiekane z nim naleśniki muszą smakować świetnie!

  3. Evitaa pisze:

    Bardzo lubię naleśniki ze szpinakiem, u mnie dziś makaron z tymże. I też dodaję wody gazowanej do naleśnikowego ciasta, naleśniki są dzięki temu fajnie puszyste 🙂

Dodaj komentarz