PIEROGI Z SERCAMI WOŁOWYMI

Serca są niedocenianym przez wielu składnikiem. Można je wykorzystać na naprawdę świetny gulasz i podać z dodatkiem kaszy i kapusty kiszonej.

Tym razem miałam ochotę trochę się pogrzebać w kuchni i postanowiłam zrobić pierogi. Zabierając się za robienie pierogów prawie zawsze podwajam składniki (tak aby mieć je na dwa obiady). Kiedy już wszystko jest rozłożone, to czy robię 40 czy 80 nie ma większej różnicy. Wiem, że gdybym ugotowała je wszystkie – do wieczora zniknęłyby. Te przeznaczone na inny dzień układam na lekko posypanej mąką desce i porcjami zamrażam. Zamrożone przekładam do pojemnika lub woreczka. Za dwa tygodnie będę miała prawie gotowy obiad.

Ciasta pierogowego zrobiłam jeszcze więcej, bo postanowiłam zrobić moim domownikom dodatkową niespodziankę…

SKŁADNIKI NA CIASTO:

  • mąka (zwykła pszenna lub pszenna pełnoziarnista)
  • woda
  • sól (do gotowania)
  1. Do ciasta pierogowego nie dodaję nigdy jajek czy jakichkolwiek innych składników. Mąkę zalewam w miarę gorącą
    wodą (tak żeby nie poparzyć rąk) dzięki temu ciasto jest elastyczne. Ciasto dokładnie wyrobiam dodając w zależności od potrzeby mąkę lub wodę.
  2. Jeśli chodzi o formowanie pierogów, każdy ma swoją ulubioną, sprawdzoną metodę. Ja rozwałkowuję część ciasta  i wycinam foremką koła, sklejam i robię falbankę.

SKŁADNIKI NA NADZIENIE:
z tej porcji wyszło ok.90 pierogów – czyli na dwa obiady

  • 1 kg serc wołowych
  • 1-2 cebule
  • 2 jajka
  • vegeta lub 2- 3 rosołki
  • sól i pieprz do smaku
  • 1-2 cebule do okraszenia
  • olej
  1. Serca dokładnie opłukać. Zagotować wodę w dość dużym garnku dodać vegetę (lub rosołki), włożyć serca i ugotować je do miękkości. Odcedzić i wystudzić.
  2. Cebulkę obrać, pokroić w niedużą kostkę i podsmażyć na oliwie lekko oprószając solą.
  3. Wystudzone serca zmielić w maszynce do mielenia mięsa. Dodać cebulkę, surowe jajka, doprawić dobrze solą i pieprzem.
  4. Pierogi kleić, gotować w osolonym wrzątku. Gotowe okrasić podsmażoną cebulką.

Komentarze:

  1. Ewa pisze:

    Nigdy nie jadłam serc wołowych, ale zaintrygowałaś mnie tym wpisem, muszę więc spróbowac!

Dodaj komentarz