PODGRZYBKI W ŚMIETANIE, TRADYCYJNIE…

Niedzielny wypad za miasto, popołudniowy spacer w jesiennym lesie sam w sobie jest czymś tak cudnym, że można polubić tę porę roku. Jeśli dołożyć do tego koszyczek, na dnie którego do domu razem z nami wróciły przepiękne, pachnące lasem podgrzybki, no cóż – lato się skończyło – witaj jesieni.

Grzybów nie było dużo, ale na obiad dla naszej czwórki wystarczyło. Mój mąż zażyczył sobie “zupy grzybowej”. I w wielkim błędzie będzie ten, kto pomyśli, że chodzi o zupę. W jego rodzinnym domu tak określało się sos na bazie świeżych grzybów, duszonych z dużą ilością natki pietruszki oraz domową śmietaną. U mnie nazywało się to “sos grzybowy” i oboje uwielbiamy to danie. Podane z dowolnym makaronem jest jednym z najlepszych dań z grzybów.

SKŁADNIKI:
ta ilość to takie minimum dla 4 osób

  • 50 dkg (oczywiście może być więcej) świeżych grzybów
  • 1 duża lub 2 mniejsze cebule
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • duży pęczek natki pietruszki
  • 2 szklanki śmietany
  • sól, pieprz
  1. Grzyby oczyścić z igliwia i piasku (unikam płukania ich w wodzie – kapelusze wystarczy na koniec przetrzeć wilgotną ściereczką). Pokroić na mniejsze kawałki.
  2. Cebulę obrać, pokroić w kostkę.
  3. Natkę opłukać i osuszyć. Część pęczka (górną – listki) pokroić, łodyżki z resztą listków związać nitką.
  4. Na patelni rozgrzać oliwę i masło, wrzucić pokrojoną cebulę, oprószyć solą i zeszklić. Dodać grzyby i na silnym ogniu smażyć chwilę, delikatnie mieszając. Trzeba pilnować aby się nie przypaliły.
  5. Do grzybów dodać związane łodyżki natki oraz śmietanę, doprawić solą i pieprzem i dusić na wolnym ogniu około 20 minut podlewając niewielką ilością wody.
  6. Po tym czasie z sosu usunąć pakiecik z natki (dobrze jest go wycisnąć i opłukać wodą, aby stracić jak najmniej  aromatu.
  7. Podawać z makaronem. Przed podaniem posypać pokrojoną natką.

Komentarze:

Dodaj komentarz