JESIENNE TAGLIATELLE

Dzisiaj całkowicie autorski przepis – przegląd lodówki, spiżarki i trochę chęć za czymś takim trochę mięsnym, trochę warzywnym, a do tego lekkim i aromatycznym. Efekt?… chyba się udało.

Makaron z dynią, kurczakiem i suszonymi podgrzybkami. U mnie proporcje wynikły z przeglądu zapasów, Wy możecie poeksperymentować…

SKŁADNIKI:

  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 70 dkg dyni Butternut*
  • 1 cebula
  • 3-4 ząbków czosnku
  • 1 szklanka śmietany 18%
  • garść suszonych grzybów
  • sól, pieprz do smaku
  • 3 łyżki oleju
  • 30-40 dkg makaronu tagliatelle (lub innego)

* Jeśli chcesz poczytać o różnych rodzajach dyni zajrzyj do wpisu o Festiwalu Dyni 2012 u Bei – kompendium wiedzy o tym warzywie, naprawdę doskonale opisane gatunki wraz ze zdjęciami.

  1. Pierś opłukać, wytrzeć ręcznikiem papierowym i pokroić w centymetrową kostkę.
  2. Grzyby opłukać i zalać wrzątkiem i po chwili odcedzić.
  3. Cebulę obrać i pokroić w kostkę.
  4. Dynię obrać i pokroić tak jak kurczaka.
  5. Na dużej patelni lub w rondlu z grubym dnem rozgrzać oliwę, dodać pokrojoną pierś i cebulę, oprószyć solą i obsmażyć na złoto.
  6. Dodać połowę pokrojonej dyni oraz grzyby i smażyć na wolnym ogniu około 15 minut.
  7. W tym czasie w kubku miksującym utrzeć na mus resztę dyni, czosnek, śmietanę i pół szklanki wody.
  8. Sos wlać do patelni i na wolnym ogniu dusić około 30-40 minut (zmiksowana dynia powinna być miękka).
  9. Podawać z ugotowanym makaronem.

 


 

Do stylizacji wykorzystałam obrus ceratowy Cabane Silver.Więcej niesamowitych wzorów znajdziecie w sklepie internetowym Agi i Oli:

Komentarze:

  1. Anonimowy pisze:

    Jaki fajny makaronik

  2. Natka :) pisze:

    Wygląda bardzo apetycznie – i chociaż nie jestem fanką dyni chetnie bym spróbowała takiego dania 🙂

    Pozdrawiam!!!

  3. Zielaczek pisze:

    Piękne i pyszne 🙂

  4. bartoldzik pisze:

    Obiadek wygląda przepysznie, no i zdjęcia super – jak zawsze 🙂

  5. Paula pisze:

    Prosty i inspirujący. Zamierzam go wypróbować w wydaniu bez dyni – jakoś do mnie nie przemawia 😉

Dodaj komentarz