MASCARPONE Z PRAŻONYMI ORZECHAMI I KARMELEM

Połączenie delikatnego serka mascarpone z chrupiącymi dodatkami: prażonymi orzechami laskowymi i karmelem.

Ten przepis to moje zgłoszenie na pierwsze zadanie w konkursie dla blogerów kulinarnych Bloger Chef. Wczoraj przedstawiłam Wam przepis na danie główne, dzisiaj mój autorski przepis na deser.

Jeśli uważasz, że zasługuję na Twój głos, na dole znajdziesz link do strony z głosowaniem.

SKŁADNIKI:

  • 50 dkg serka mascarpone
  • 3 łyżki śmietany*
  • 10 dkg orzechów laskowych
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego jasnego

* śmietana ma na celu rozrzedzenie serka mascarpone – może to być kremówka lub 18%, ważne żeby nie była kwaśna

  1. Orzechy uprażyć na patelni lub w piekarniku. Wystudzić i potem rozdrobnić.
  2. Cukier stopić na niedużej patelni. Powinien się on całkowicie rozpuścić. Należy bardzo uważać bo jest bardzo gorący. Karmel szybko rozprowadzić na papierze jak najcieńszą warstwą. Zostawić do wystudzenia i potem rozdrobnić.
  3. Część karmelu można wykorzystać na przygotowanie ozdób. Takie esy-floresy z nitek karmelowych bardzo łatwo można potem przenieść na gotowy deser.
  4. Serek delikatnie wymieszać ze śmietaną, dodać rozdrobnione orzechy i połamany karmel.
  5. Ponownie wymieszać, przełożyć do pucharków, ozdobić i podawać.

Komentarze:

  1. whiness pisze:

    O mamo, co za obłędny deser!

  2. Veronica pisze:

    zawsze podziwiałam te ozdoby z karmelu, są fantastyczne do podkreślenia takiego pysznego deseru

    1. Laura pisze:

      Veronico, takie ozdoby są banalnie proste

  3. Fenomenalna słodkość ; ) I pięknie podana ; ) chciałbym żeby ktoś postawił przede mną taki pucharek ; )

  4. jelka pisze:

    Deser wygląda bardzo profesjonalnie!

  5. gin pisze:

    Pięknie wygląda ta dekoracja z karmelu 🙂

  6. przepisy.com pisze:

    Dziś podejme próbę, zeby w Gniewinie wiedziec co robię. Ale tak dla fanu trochę pozmieniam: ubiję smietanę przed dodaniem, część karmelu zrobię płynnego i po schłodzeniu deseru poleję go płynnym karmelem 😉

    pozdrawiam i do zobaczenia
    Bartek

Dodaj komentarz