Pierniczki całuski

PIERNICZKI CAŁUSKI

Pierniczki po raz pierwszy. Będzie ciąg dalszy, już jutro zapraszam na kolejne… Jako pierwszy w tym roku poszedł na tapetę przepis z książki Marii Disslowej “Jak gotować”. W oryginale pierniczki miały być dużo grubsze, każdy z wetkniętym w środek migdałem. Pominęliśmy to, wycinaliśmy je z cienko rozwałkowanego ciasta.

Z racji, że było to pierwsze w tym roku, rodzinne, trzypokoleniowe pieczenie, pierniczki w międzyczasie znikały pomimo ich twardości. Nasze nie urosły trzykrotnie, jak podała to autorka, powiem inaczej, praktycznie nic nie urosły. Jednak dzięki temu zachowały wycinane kształty.

Pierniczki dość mocno stwardniały po upieczeniu, ale te zachomikowane przeze mnie już powoli robią się miękkie.

SKŁADNIKI:

  • 30 dkg mąki
  • 1/8 l miodu
  • 1 jajko
  • 10 dkg cukru
  • 2 dkg masła
  • 1/2 dkg sody
  • 1 łyżeczka korzeni
  • 4 dkg migdałów do przybrania
  • 1 jajko do smarowania
  1. Wsypać mąkę na stolnicę, zrobić otworek, wlać do niego podgrzany miód, mieszać chwilę nożem, dodać cukier, korzenie, sodę, masło i jajko.
  2. Zagnieść ciasto, wyrabiać energicznie i dość długo.
  3. Rozwałkować ciasto jak na kluski, wycinać małe kółka, smarować jajkiem, kłaść pierniczki na posmarowaną blachę, piec 10 min. w nagrzanym piekarniku.
  4. W czasie pieczenia pierniczki powinny trzykrotnie zwiększyć swoją objętość (jak pisałam wyżej moje nie urosły wcale).
  5. Trzymać w słojach; gdy skruszeją, są wyborne, świeżo po upieczeniu są twarde.
  6. Można je lukrować.
Pierniczki całuski
Pierniczki całuski
Pierniczki całuski
Pierniczki całuski

 

Dodaj komentarz