PTASIE MLECZKO czyli ZUPA NIC

Zupa nic

Znana  chyba wszystkim z dzieciństwa zupa nic czyli mleczna zupa z kleksami z piany z białek.

Bardzo popularne na Słowacji Vtáčie mlieko niewiele ma wspólnego z naszym, polskim ptasim mleczkiem. Ten deser to po prostu słowacka wersja “zupy nic”, której prawdę mówiąc nigdy wcześniej nie robiłam.

Nie powiem, żeby moją rodzinę ten deser powalił na nogi. Nie zabrzmiało to jak reklama… Wszyscy zgodnie stwierdzili, że “da się zjeść” – nic więcej. Jednak deser znikł w całości – chyba nie było jednak tak źle…

Myślę, że Ci którym zupa nic smakuje, chętnie spróbują jej w takiej wzbogaconej o budyń wersji.

SKŁADNIKI:

  • 1 l mleka
  • 4 jaja
  • 1 budyń waniliowy
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 2 opakowania cukru waniliowego
  • 5 łyżek cukru
  • 1 łyżka cukru pudru
  • szczypta soli
  1. Oddzielić białka od żółtek.
  2. Ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodać cukier puder i jeden cukier waniliowy.
  3. Odlać 3/4 szklanki mleka, dodać do niego mąkę, żółtka i budyń i dokładnie rozmieszać.
  4. Pozostałe mleko zagotować, dodać drugi cukier waniliowy oraz zwykły cukier. Na gotujące się mleko kłaść łyżką pianę z białek, tworząc niewielkie kleksy.
  5. Po chwili obrócić i zaraz wyciągać łyżką cedzakową. Należy to robić porcjami w zależności od wielkości garnka (im szerszy tym więcej pianek się w nim zmieści na raz).
  6. Po ugotowaniu ostatniej porcji do mleka wlać resztę mleka wymieszanego z budyniem, mąką i żółtkami. Ugotować budyń.
  7. Budyń podawać z piankami w miseczkach na ciepło lub na zimno.

Komentarze:

  1. whiness pisze:

    Muszę koniecznie zrobić tę zupę! Już sama nazwa do mnie przemawia 🙂

  2. Magda pisze:

    Obiecuję ciągle mężowi że zrobię. Słodki smak dzieciństwa….
    Super!

  3. Karmel-itka pisze:

    Och, pamiętam tę zupę!
    jak byłam mała, często Babcia mi taka robiła.

  4. Justyna Bąk pisze:

    o kurcze ale fajna zupa, nigdy nic takiego nie jadłam:) w zasadzie to chyba raczej deser na słodko co?

    1. Laura pisze:

      no w tej wersji z budyniem to zdecydowanie deserek…

  5. Evitaa pisze:

    W dzieciństwie nie jadłam, ale urzekają mnie te piankowe chmurki 🙂

  6. Antenka pisze:

    wygląda bosko:D nam z pewnością zasmakuje:)

  7. Roz Airad pisze:

    Uwielbiam tę zupkę ;D

  8. gin pisze:

    Ja lubię zupę nic – więc z przyjemnością wypróbuję Twoją wersję 🙂

Dodaj komentarz