PLACKI ZIEMNIACZANE

Placki ziemniaczane

Placki ziemniaczane albo się kocha albo ich się nienawidzi. Tak jak kaszanka, wszelkie podroby czy pierogi ruskie. Znajdą się fanatycy i zaciekli wrogowie.

Są takie potrawy, które zawsze mnie zadziwiają. Zadziwiają z jednej strony swoją prostotą, z drugiej tym, że  ich przygotowanie daje tyle radości. Bo jak można nie być zadowolonym jeśli Twoja rodzina bez słowa wcina przygotowany przez Ciebie obiad. Jest kilka takich dań, które właśnie tak działają w naszym domu. I choćby zrobić je w ilości dla dziesięciu osób, to wiem, że znikną w całości. Jeśli nie bezpośrednio w czasie obiadu, to powolutku, jako dokładkę, potem podwieczorek i reszta na kolację.

Jednym z takich dań są placki ziemniaczane. Sama ich nie jem, ale kiedyś uwielbiałam. Mistrzem placków ziemniaczanych była moja mama – przygotowywała je dodając do ciasta pokruszony biały ser czy startą cukinię. Jednak najlepsze są takie zwykłe, prosto z patelni, najlepiej z cukrem, no może z odrobiną śmietany lub jogurtu naturalnego.

Poleciała Wam ślinka?

SKŁADNIKI:

  • na 1 kilogram ziemniaków
  • 2 jajka
  • 1 cebula
  • 1-2 łyżki mąki pszennej
  • płaska łyżeczka soli, pieprz
  • olej do smażenia
  1. Ziemniaki i cebulę zetrzeć. Ja tym razem starłam je na drobne wiórki (mają dzięki temu lżejszą konsystencję).
  2. Dodać jajko, mąkę i przyprawy. Wymieszać.
  3. Smażyć na oleju z obu stron na złoty kolor. Można po zdjęciu z patelni odsączyć nadmiar tłuszczu ręcznikiem papierowym.

 Placki ziemniaczane

Komentarze:

  1. Sylwia S pisze:

    Jak pieknie wygladaja, mam na nie wielka ochote:-) A wlasnie jestem na oczyszczaniu i juz drugi dzien nie jem – te placuszki bardzo kusza:-)
    Sylwia

  2. Anonimowy pisze:

    Własnie robiłam placuszki w sobotę i postanowiłam je usmażyć na maśle klarowanym. Zachwyciły mnie swoją delikatnością! Były przepyszne, polecam.
    Lauro, co się stało z Twoją stronką, tak chętnie przeze mnie odwiedzaną. Wolałam poprzedni widok. Pozdrawiam – Monika.

    1. Laura pisze:

      Moniko, mam nadzieję, że Ty jak i inni użytkownicy, którym bardziej odpowiadała poprzednia wersja przyzwyczaicie się do nowości.
      Ta nowa, ma sporo udogodnień – przede wszystkim przy skrótach postów sama stosuje miniaturyzację obrazków, co przy wczytywaniu większej ilości postów jest naprawdę dużym usprawnieniem – ostatnio miałam sporo sygnałów, że niektórzy mieli z tym spory problem.
      Prace nad nową templatką trwają – więc jestem otwarta na Wasze sugestie
      Pozdrawiam serdecznie
      Laura

Dodaj komentarz