SERNIK POMARAŃCZOWY

Sernik pomarańczowy

Miała być pascha, taka jak ta. Nie wyszło, firmowy jogurt (nigdy więcej Bakomy w moim domu) okazał się być tragiczny i po dwóch dniach odciekania stracił na połowie objętości, ale praktycznie nie zgęstniał. Miał być gęsty twarożek, a na gazie ciągle miałam coś z czego na pewno nie uformowałabym paschy.

Nie poddałam się, skoro jest coś przypominające serek więc na pewno można (a przynajmniej można spróbować) zrobić sernik. Zainspirowana cytrynowym sernikiem Doroty z Moich wypieków postanowiłam wykorzystać niechciane już przez nikogo trzy pomarańcze. Masę wylałam do zbyt dużej blaszki (optymalna będzie taka 25 na 35 cm lub duża tortownica), więc sernik był niezbyt wysoki – bardziej przypominał mazurka. Jednak smak rekompensował może nie najpiękniejszy wygląd – idealnie wilgotny o cudownym zapachu pomarańczy.

SKŁADNIKI:

  • 1 kg sera twarogowego (u mnie kilogram prawieserka – jogurt po odcieku – patrz wyżej)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (ja dałam 3 łyżki, bo masa była dość rzadka)
  • 5 jajek
  • 1,25-1,5 szklanki cukru
  • skórka starta z 3 pomarańczy
  • sok z 1 pomarańczy
  • 12,5 dkg masła
  • 1/2 szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • szczypta soli
  1. Zetrzeć skórkę z pomarańczy i wycisnąć sok.
  2. Białka oddzielić od żółtek.
  3. Żółtka utrzeć z cukrem na białą, lśniącą masę. Nadal ucierając dodawać po łyżce masła, gdy masa ładnie się połączy dodać wszystko oprócz białek (i soli). Dokładnie utrzeć.
  4. Białka ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę, dodać do sera i delikatnie wymieszać.
  5. Masę przelać do formy wyłożonej papierem.
  6. Piec 50-60 minut w temperaturze 170 stopni (sprawdzić patyczkiem-powinien być suchy). Ostudzić w formie.

Komentarze:

  1. Karmel-itka. pisze:

    a ja paschy nie jadłam nigdy. nie ma u mnie w domu takiej tradycji. za to sernik musi być zawsze :]

  2. gin pisze:

    Tarta sernikowa 🙂
    Wygląda bardzo apetycznie, zapach pomarańczy rozchodzący się z piekarnika musiał być cudny 🙂

Dodaj komentarz