INLAGD SILL – ŚLEDŹ MARYNOWANY

INLAGD SILL ŚLEDŹ MARYNOWANY

Od czasu do czasu z IKEA przywożę sobie słoiczek pysznych śledzi. Jedne z moich ulubionych to takie w lekko różowej marynacie. Ten smak powala mnie z nóg i mimo, że wiem o cukrze znajdującym się w marynacie pozwalam sobie na mały grzeszek i potrafię cały słoiczek spałaszować przy jednym posiedzeniu, zaraz po powrocie ze sklepu. Uwierzcie – te szwedzkie śledzie są pyszne.

Bardzo się ucieszyłam, kiedy przed Bożym Narodzeniem zobaczyłam ten przepis na inlagd sill na stronie Pistachio, od teraz mam swoje domowe śledziki.

SKŁADNIKI:

  • 4 filety śledziowe – matiasy
  • 1 czerwona cebula
  • 10 kulek ziela angielskiego
  • 3 listki laurowe
  • 150 ml octu
  • 100 g cukru
  • 1 średnia marchew
  • 150 ml wody
  • 5 ziaren pieprzu
  1. Śledzie wymoczyć. Odsączyć z wody i pokroić na 3-4 centymetrowe kawałki. Ułożyć w słoiku/ach.
  2. Warzywa obrać, cebulę pokroić w kostkę, marchew w plasterki. Pieprz i ziele lekko rozgnieść w moździerzu.
  3. W garnku zagotować wszystkie składniki poza śledziami, marynatę wystudzić.
  4. Śledzie zalać marynatą, odstawić do lodówki. Można przechowywać przez miesiąc.

Komentarze:

  1. Jedz kolorowo pisze:

    Mogłabym podpisać się pod tym wpisem. Jakąś wyjątkową fanką śledzi nie jestem, ale te różowe z ikea są pyszne. Więc jeśli śledzie z tego przepisu są podobne to wielka radość dla mnie 🙂 Ale jeszcze pytanie techniczne: tylko dzięki czerwonej cebuli zrobią się takie właśnie różowe?

    1. Laura pisze:

      niczego więcej nie dodawałam…

  2. rain.drop pisze:

    Przepyszne śledzie! Właśnie zrobiłam je po raz trzeci, tym razem z białą cebulą. Dodaję 1/2 łyżeczki soli dla wyrównania smaków. O wiele lepsze niż kupne śledzie w occie – wolę je od kupnych zdecydowanie i już kupować gotowych nie będę. Dziękuję za przepis!

Dodaj komentarz