KOCIOŁ – NUMER TRZECI

W przerwie poświątecznej szykowało mi się dużo wolnego. Wiele sobie obiecywałam na wolne dni: porządki zarówno domowe jak i te w wirtualnym świecie. Miałam nadrobić zaległości, popracować nad blogiem, poobrabiać czekające od dawna zdjęcia… W święta podłapałam wirucha. Wirus niezłomnie walczył i powalił mnie totalnie. Ostatnie kilka dni spędziłam w…