WEEKEND W GACA SPA

To był wspaniały, zaskakujący i pełen wrażeń weekend…

Jakiś czas temu pisałam Wam o książce Konrada Gacy “Kuchnia Fit”, a tydzień temu wróciłam ze spotkania zorganizowanego dla blogerów kulinarnych z całej Polski podczas którego mogliśmy zapoznać się z ofertą Hotelu Gaca SPA w Kazimierzu Dolnym. W miejscu starego hotelu Berberys właśnie rusza nowy obiekt, mający w swojej ofercie tygodniowe turnusy, podczas których osoby pragnące zrzucić nieco lub nieco więcej, będą mogły nauczyć się zasad proponowanych przez system Gaca i wspólnie z innymi, pod kontrolą osób za to odpowiedzialnych załapać bakcyla odchudzania.

Kierunek Kazimierz Dolny…

Postanowiliśmy wyruszyć nieco wcześniej. To był nasz pierwszy raz z Kazimierzem i chcieliśmy go spokojniej i mocniej posmakować. Zarezerwowaliśmy dodatkowy nocleg i z Wrocławia wyruszyliśmy już w piątek.
Dane nam było obejrzeć cudny zachód słońca, potem spacer po rynku i okolicznych uliczkach. Cudownie było tak plątać się nieśpiesznie i bez celu… Tu jakaś zupa (nie była smaczna więc pominę, gdzie), tam lampka wina (Kuchnia&Wino – tam nam się spodobało bardzo, więc polecamy), potem kolacja w hotelu i jeszcze jeden wieczorny spacer.

Cmentarz i Mięćmierz

Rano śniadanie z cudnym widokiem na kazimierski rynek i kościół farny. O ile kolacja totalnie nie trafiła w nasze gusta, to ten widok podczas śniadania wynagrodził nam pobyt w Pensjonacie pod Wietrzną Górą.
Wzmocnieni wyruszyliśmy wspięliśmy się na górę, na której rozlokowane są dwie części cmentarza parafialnego. Podzielony głębokim jarem, połączony został urokliwym kamiennym mostkiem. Uwielbiam takie klimaty – piękne położenie i stare sięgające poprzednich wieków nagrobki z historią mocno przebijającą się między nimi. To tutaj spoczywają między innymi: Maria Kuncewiczowa a od niedawna Krzysztof Krauze.

Potem wyprawa do leżącej 4 km od Kazimierza osady flisackiej Mięćmierz. Jeśli będziecie w tej okolicy musicie tam dotrzeć – niesamowicie urokliwa, położona nad rzeką pomiędzy wzgórzami miejscowość.
Widoki z górki były zachwycające…

No to do SPA…

W południe po kilkuminutowym krążeniu po okolicy trafiliśmy do Gaca SPA. Pięknie położony, pięknie wykończony – hotel zachwycił nas od pierwszego wejrzenia.
Gustownie wykończone pokoje, niewielkie SPA z dwoma saunami i jacuzzi i odlotowa siłownia zaopatrzona w sprzęt naprawdę świetnej klasy.

Cała przestrzeń hotelu stworzona dla tych którzy zapragną zmienić się i powalczyć z naddatkiem kilogramów i uwierzcie w takich warunkach można robić z przyjemnością.

Pierwszy turnus w hotelu Gaca SPA rozpoczyna się już 25 stycznia. Organizatorzy zapewniają, że uczestnicy mający do zrzucenia 30 – 40 kg, są w stanie zgubić w czasie turnusu od 4 do nawet 8 kg

W hotelu GACA SPA znajdziecie opiekę specjalistów, indywidualnie dobraną dietę oraz program treningowy, kuchnię fit, warsztaty, oraz relaksujące zabiegi w spa.
Tutaj (klik) znajdziecie więcej informacji na temat turnusów.

Kazimierz Dolny i okolice

Okolice Kazimierza to przede wszystkim niezwykłe krajobrazy – wąwozy lessowe, wzgórza, leniwie płynąca Wisła. To wszystko poprzetykane zabytkami. W okresie wiosenny, letnim czy jesiennym wzmocnione kolorami przyrody muszą powalać z nóg. Wcześniej nie bardzo rozumiałam co w tym Kazimierzu jest… Teraz wiem, że jeśli ktoś raz go odwiedził to musi tam wracać.

Zwiedzanie samego miasteczka mieliśmy zaplanowane na niedzielny poranek. Najpierw wizyta w Piekarni Sarzyński, gdzie pod okiem fachowców przygotowaliśmy własne wersje tradycyjnych kogutów kazimierzowskich.

Potem spacer po miasteczku z przewodnikiem, panią Dorotą Szczuką. To było coś co lubię najbardziej – fajne miejsce i świetny człowiek, który potrafi mówić. Pani Dorota przekazała nam tyle wspaniałych informacji…

Było super… chciałoby się jeszcze. Cudowne miejsce i cudowni ludzie…
 

Hotel GACA SPA (dawniej Berberys)

24-120 Kazimierz Dolny

ul. Szkolna 29

Komentarze:

  1. ankawell pisze:

    Żałuję, że zabrakło mi czasu na wędrówki po okolicach Kazimierza. Piękne zdjęcia.

  2. Anonimowy pisze:

    Niesamowita przygoda!
    Fajnie jakby jakieś blogerki pojechały na turnus a nie tylko weekend i opisały to na blogu 😉

Dodaj komentarz