KONKURS Z MALMĄ W TLE

Jako autorka bloga Cafe Babilon serdecznie zapraszam Was na konkurs “Z Malmą w tle”. Sponsorem nagród jest marka Malma.

Kochasz makaron i włoską kuchnię? Opisz w komentarzu do tego postu swoją miłość do makaronowych dań i cudownych włoskich smaków. To może być Twój ukochany przepis, niesamowita historia z makaronem i Italią w tle czy próbka poezji tworzonej do szuflady…

Szczegóły konkursu:

  • Organizatorem konkursu jestem ja, sponsorem nagród jest marka Malma, a ich wysyłką zajmować się będzie agencja reklamowa Synertime. Wysyłka odbywać się będzie tylko na terenie Polski.
  • Do wygrania są dwa zestawy opakowań makaronów Malma (łącznie 14 produktów) ufundowane przez sponsora:

Tagliatelle Nidi (2 szt.)
Capellini Nidi (2 szt.)
Penne Rigate (2 szt.)
Fusilli (2 szt.)
Conchiglie Rigate (2 szt.)
Chifferi Rigate (2 szt.)
Spaghetti (2 szt.)

  • Konkurs rozpoczyna się dzisiaj tj. 30.04.2015 i trwa do 14.05.2015.
  • Zgłoszeniem do konkursu jest słowny komentarz opisujący miłość autora do makaronu oraz włoskiej kuchni. Posty zawierające linki do innych stron nie będą brały udziału w konkursie i będą usuwane przez administratora strony.
  • Jedna osoba może wygrać jedną nagrodę. Jedna osoba może zgłosić wiele zgłoszeń, każde w osobnym komentarzu pod postem konkursowym. Komentarz powinien być podpisany imieniem, nazwiskiem lub Twoim nickiem, anonimowe zgłoszenia nie będą brane pod uwagę.
  • Zwycięzców wybiorę ja. Informacja o wygranej zostanie zamieszczona na blogu Cafe Babilon w terminie do 3 dni od zakończenia konkursu. Warunkiem przesłania nagród, będzie przesłanie przez laureatów danych do wysyłki w ciągu 3 dni.
  • Dodając komentarz-zgłoszenie akceptujesz regulamin konkursu.

Czekam na Wasze miłosne wyznania.

Będzie mi niezwykle miło jeśli przy okazji polubicie mój fanpage.

9 komentarzy

  1. Makaron jest dla mnie najlepszym jedzeniem na świecie. Już jak byłam mała, gdy mama gdzieś jechała i zostawałam z tatą, zawsze gotował makaron, bo w sumie nic innego nie umiał 🙂 Ale to od tego się zaczęło i teraz mogłabym jeść makaron na śniadanie, obiad i kolacje 😀 Pod każdą postacią, z sosem beszamelowym z brokułami, z sosem mięsnym, spaghetti carbonara, a już moją największą miłością jest spaghetti bolognese. Z aromatem bazylii wyhodowanej na parapecie w kuchni, z pomidorami z własnego ogródka, z dobrej jakości mięsem. To jest to co kocham, a gdy mam czas, to robię lasagne i rozkoszuję się jej smakiem 🙂 Na te wakacje planuję pojechać do Włoch i nie mogę się już doczekać, żeby spróbować prawdziwie włoskich, makaronowych dań 🙂 Pozdrawiam wszystkich makaronowych łasuchów, Gosia 🙂

  2. Głodny jak koszula ciała,
    Wydłużając kroki w wilczym pędzie,
    Myślę sobie: „obiad, co z nim będzie?”,
    Wszedłszy w dom jak chmura biała.
    Już na progu widzę mnóstwo pary,
    Dymi, kopci, łechta brzuszek,
    Ten to miły mi garnuszek,
    Już pierzchają czarnej pracy mary.
    Żywej duszy nie ma w kuchni,
    Więc pozwalam sobie na uciechę,
    Zbliżam rękę, gdy wtem: „eche, eche”
    Słyszę, umywam się od cuchń…
    Nie wiem, nie wiem, mniejsza o to,
    Może pachnę ciut jak błoto,
    Lecz już zasiąść chcę przy stole,
    Więc pomijam mydła bole!
    „Droga moja, drodzy moi,
    Rozpocznijmy pasty ceremonię,
    Niech w zapachu cudów nos utonie,
    Niech makaron głód nasz koi,
    Niech rozplącze supły waśni,
    Niech oplata nicią zgody,
    Aby w słowach brakło wody,
    A w serduchach burza zaśnie”.
    Zasiedliśmy. Uczta się zaczęła,
    Ruszył młody jak w zapasy,
    Wrzucał w buzię rarytasy,
    Aż mu się w tył głowa zgięła,
    Łypię okiem jeszcze w bok,
    A tu drugi bąbel pędzi,
    „Jak go to spaghetti nęci!”,
    Mruczę cicho: „miły szok…”
    Zaaferowany lewą,
    Zapominam o prawicy,
    Skłaniam się ku mojej lwicy,
    Pyta wzrokiem: „chcesz z polewą?”
    Tak, tak, tak, to mi w smak!
    Do rigate i fusilli,
    Będę wtedy jak pan w willi!
    Zauważam jednak nagle,
    Że wciąż sucho jest w mym gardle,
    A dokoła wszyscy kończą,
    Wtem się sztućce mi zaplączą,
    Lecz mam pomysł wielce sprytny:
    Ponakręcam, wszystko zwinę,
    „Ze zwycięstwem się nie minę!”
    Więc nawijam, raz i drugi,
    Tworzę bryłkę z makaronu,
    Stawiam kluskę mą do pionu,
    Jednak widzę, że na migi,
    Ktoś mi ręką daje znaki,
    Że się poddać mogą zaraz,
    Tylko bym jej nie brał na raz,
    Bo mi twarz się zrobi khaki.
    Lecz nie słucham.
    Wygłodzony, wrzucam.
    – –
    – –
    Ach, taki wniosek płynie z wierszy,
    Że nie zawsze ten, kto pierwszy,
    Jest zwycięzcą i herosem,
    Że mu sława cieknie nosem,
    Miłość z śmiercią zaś tańcuje,
    Nie wiadomo, kto króluje,
    Lecz nie przejmuj się tym przecie,
    Bo to w wierszu, jak zaś w życiu, to nie wiecie!

    Radosław Smyrek
    Pozdrawiam

  3. Włoska kuchnia kocha makaron, a dla mnie jest to najlepszą parą.
    Te wszystkie składniki doskonale przyprawione i dodatkowo serce w to włożone,
    to dla mnie coś cudownego, najbardziej wytwornego.
    W tych smakach łatwo jest się zakochać, wystarczy tylko spróbować.
    Moja miłość się zawsze objawia i w dobry nastrój wprawia,
    jak tylko o tych potrawach pomyślę i na zakupy kogoś wyślę.
    Gdy aromat w całej kuchni się unosi, to każdy o dokładkę prosi,
    a przecież dzielić należy się miłością więc ja to robię z przyjemnością!
    To właśnie sprawia makaron, że pokonujemy rzeczywistość szarą
    i wszystko staje się piękniejsze z naciskiem na to co najważniejsze
    – wszyscy się kochają, bo miłość zjadają! <3

  4. Bona Sforza jest nam znana jako żona Zygmunta Starego i królowa, która z ziemi włoskiej do polskiej przywiozła wiele nieznanych wcześniej u nas warzyw, tzw. włoszczyznę: pomidory, kalafior, karczochy, fasolę szparagową, brokuły, kapustę, marchew, sałatę czy szpinak. Również dzięki niej w Polsce pojawiły się makarony włoskie, o czym chyba mało kto wie !!!
    My Polacy jesteśmy trochę podobni do Włochów, bo też lubimy makarony i to często z „włoszczyzną” typu: pomidory, fasola szparagowa, brokuły, szpinak.
    Jesteśmy jednak bardziej „rozrzutni”, bo na naszych talerzach pojawia się przy okazji dużo innych produktów: śmietana, różne sery (czym więcej, tym lepiej), smażony tłusty boczek…
    Zawsze chciałam popróbować smaku prawdziwej potrawy makaronowej, czyli włoskiej we Włoszech. Traf chciał, że odbyłam 2 niedługie podróże do tego pięknego kraju. W hotelach serwowano nam obiadokolacje. Pierwsze danie zawsze składało się z makaronu (niebo dla mojego podniebienia). I tu zaskoczenie: dania były przyrządzone minimalistyczne, tzn. makaron (różne odmiany), sos pomidorowy (potrawa w nim „nie pływała”, raczej „sklejała się”), drobno pokrojone kawałeczki jakiejś wędliny i parmezan do posypania. Finisz ! Spaghetti carbonara okazało się przepyszne, lepsze niż w Polsce, bez śmietany. Teraz wiem, dlaczego Sophia Loren twierdzi, że je makaron przez całe życie i nie tyje !
    Makaron jest nie tylko smaczny. Można go podawać na tysiące sposobów, wyzwala w nas kuchenne fantazje i pomysłowość. Potrawy z nim może zrobić każdy (pod warunkiem, że umie ugotować go al dente). Makaron często towarzyszy nam w miłych chwilach spotkań nie tylko we dwoje. Smaczna porcja potrawy makaronowej i kieliszek dobrego wina załatwia wszystko  No, prawie wszystko !   
    Uwielbiam dania z makaronem i bardzo się cieszę, że w Polsce można dostać dobry makaron i to nie tylko zagraniczny. Najczęściej kupuję makarony polskie, bo swoje trzeba popierać !!!

  5. Zwolenniczką makaronów jest moja córcia, Makaron uwielbia we wszelkiej postaci, teraz właśnie dopowiada że "świdry lubię, lubię muszelki i pierożki". U jej cioci jadłyśmy kilka dni temu makaron z pesto. Do tej pory używałam makaron tylko do przyrządzania spaghetti i sosu ale z pesto z suszonych pomidorów jest smakowite i pyszne. Mniam. 😉
    impresjonizm

  6. Makaron jest z reguły początkiem tego, co w kuchni cenię najbardziej: prostoty i takiego łączenia smaków, by z banałów powstało coś wyjątkowego. Ale łatwość, z jaką daje się on przyrządzić bywa pozorna i jest niezłym sprawdzianem kuchennego opanowania, dla którego dewizą jest: "mniej znaczy więcej". Za to uwielbiam zarówno kuchnię włoską, jak i sam makaron właśnie.

    Magda

  7. Moja miłość do makaronu, została zakorzeniona już w dzieciństwie. Pamiętam zapach lubczyku w rosole, przypalana cebulę na płycie pieca, ale najważniejszy był makaron. Stolnica obsypana śnieżno białą mąką, ze świeżych jaj od kury. Idealnie ugniecione ciasto, było mięciutkie. Ręce mojej babci nadawały mu wyjątkowy smak. Chętnie podjadało się jeszcze surowe nitki makaronu. To dopiero było smaczne. Dziś moje smaki poszerzyły się o nowe doznania przywiezione z wakacji z Włoch. Czasem inspiracje są podpatrzone w telewizji lub wyszukane w internecie. Proste i pyszne dania z makaronu pełne bogatych smaków i aromatów, to jedne z najbardziej lubianych i robionych obiadów u nas w domu. Spaghetti, lazania, nadziewane cannelloni, farfalle z pesto, ravioli to najbardziej, te które przypominają słoneczne Włochy. Co do dodatków to lubię eksperymentować próbować nowych połączeń ale najczęściej używane to: świeże i suszone pomidory, pesto, zielony pachnący groszek odrobina sera żółtego, mozzarella , oliwki, zioła z ogródka, szpinak. Do wyboru do koloru bo właśnie tak jest kuchnia Włoska kolorowa, pachnąca, pełna smaku i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Nawet mój synek – wybredny smakosz. 🙂

  8. Uwielbiam włoską kuchnię za jej prostotę i różnorodne smaki, a makaron ma dla mnie zawsze niezwykły urok, ze względu na szybkość przygotowania. Jeśli jeszcze będziemy wierni włoskiej tradycji niezbyt skomplikowanych sosów, to już w ogóle staje się on ekspresowym daniem. Mam jednak swoją zasadę: żeby szybko i prosto znaczyło również smacznie, konieczne są naprawdę wysokiej jakości produkty, w kuchni włoskiej to zresztą warunek sine qua non.
    Kocham włoską kuchnię za:
    W – winogrono, a skoro i ono to i wina przepełnione południowym słońcem
    Ł – łasuchom polecam gnocchi z sosem serowym
    O – owoce morza i orzeszki piniowe
    S – spaghetti – najlepsze bolognese i carbonara
    K – kleiste risotto, najlepsze z grzybami
    A – antipasti, czyli włoskie przystawki: filety z anchois w zalewie z dodatkiem śródziemnomorskich ziół i przypraw lub carpaccio

    K – kruche pasqualini ai canditi podane do kawy
    U – ucztę serową,
    C – ciabattę, wypiekaną na drożdżach z mąki pszennej cytrynowy
    H – humor, który dopisuje Włochom na każdym kroku
    N – nie można zapomnieć o aromatycznym espresso
    I – idealny sos pomidorowy, pachnący bazylią i czosnkiem
    A – aksamitną pana cottę

    Pozdrawiam
    Aneta

Dodaj komentarz