PŁOTKI MARYNOWANE wg KRYSTYNY

Płotki marynowane

Płotki marynowane w zalewie do marynowania ryb od mojej teściowej. Zawsze lubiłam marynowaną rybę ze słoika, i obojętnie czy to makrela czy śledź. Jednak kiedy pierwszy raz spróbowałam takiej ryby z zalewy octowej własnej roboty wiedziałam, że to co można kupić w sklepie to tylko namiastka tego cudownego smaku.

Taką rybę robi moja teściowa. Nie jest to ryba morska lecz świeży karp spod Milicza – prosto od hodowcy, którym jest sąsiad moich teściów. Ryba jest po prostu cudna…

Kiedy w sklepie zobaczyłam patroszone płotki wiedziałam, że wylądują w słoikach w zalewie od mojej teściowej. Płotki pamiętam z dzieciństwa – były najmniej pożądaną rybą – mają strasznie dużo ości. Marynowanie niweluje ten problem – ości tak zmiękną, że nie będą problemem.

SKŁADNIKI:

  • 1.5 kg płotek (lub innej ryby patroszonej bez głów)
  • 2-3 cebule, obrane i pokrojone w piórka
  • mąka do obtoczenia (ja użyłam orkiszową pełnoziarnistą, wg oryginału to krupczatka)
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia

NA ZALEWĘ:

  • 3 szklanki wody
  • 1 szklanka octu
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3 -5 listków laurowych
  • łyżka ziela angielskiego
  • 1 łyżka soli

PRZYGOTOWANIE:

  1. Ryby oczyść z łusek i dokładnie wypłucz. Przełóż na sito i odstaw do odsączenia. Warto pomóc sobie ręcznikiem papierowy, który zbierze wodę.
  2. Ryby oprósz solą oraz pieprzem (w środku i na zewnątrz). Odstaw na pół godziny.
  3. Każdą rybę obtocz w mące. Rozgrzej olej na dużej patelni. Smażyć z obu stron na złoto. Podczas obracania, uważaj aby nie zachować całe kawałki ryby.
  4. Lekko przestudzone ryby rozłóż w słoikach.
  5. Składniki zalewy zagotuj. Cebulkę, liście i ziele równomiernie rozłóż w słoikach.
  6. Gorącą zalewę wlej do słoików i zamknij.
  7. Wekuj około 15 minut.

Zobacz także...

6 komentarzy

Zostaw komentarz