To odkrycie tego roku. Grillowane boczniaki z orientalnymi dodatkami, podpatrzone u Marty Dymek z Jadłonomii, pokochałam od pierwszego razu. Potem były robione i modyfikowany kilkukrotnie podczas tegorocznych wakacji. Tym razem podałam je w formie sałatki. Świetny dressing, grillowane, pieczone lub smażone boczniaki i wędzone tofu oraz zioła…
Od kiedy mamy kawałek ogródka, własne zioła, dostępne na wyciągnięcie ręki, to podstawa. Jedną z moich miłości w ubiegłym roku stała się kolendra wietnamska. Zdecydowanie bardziej aromatyczna, niż zwykła kolendra. Jest dość pikantna i świetnie komponuje się ze smakiem limonki. A co najważniejsze – nie zjadają jej ślimaki 🙂

Ja uwielbiam boczniaki. Jeśli szukasz innych przepisów na grzyby, koniecznie zobacz inne propozycje.
SKŁADNIKI – SAŁATKA Z BOCZNIAKAMI
- 400-500 g świeżych boczniaków
- 200 g tofu wędzonego
- 1/4 łyżeczki soli
- 2 łyżki oleju
- 1 duża lub 2 mniejsze szalotki
- 1/4-1/2 papryczki chili
- 1/3-1/2 szklanki posiekanej mięty
- 1/3-1/2 szklanki posiekanej kolendry
- 1/3-1/2 pęczka szczypiorku
SKŁADNIKI NA DRESSING:
- 3 łyżki soku z limonki
- skórka otarta z 1 limonki
- 1-2 łyżki sosu rybnego lub sojowego
- 1 łyżeczka cukru kokosowego (może być trzcinowy)
PRZYGOTOWANIE:
- Boczniaki, jeśli są bardzo duże, pokrój na mniejsze kawałki. Oprósz je solą i skrop olejem. Odstaw na 15 minut.
- Tofu pokrój na mniejsze kawałki.
- Szalotki pokrój w pióra. Papryczkę drobno pokrój.
- Składniki sosu wymieszaj.
- Boczniaki i tofu podsmaż na patelni grillowej, upiecz w piekarniku lub na tradycyjnym grillu. Powinny mieć ładny złoty kolor.
- Boczniaki wymieszaj z szalotkami, chili oraz sosem. Na koniec dodaj zioła i podaj od razu.
