GOŁĄBKI ZIEMNIACZANE W KISZONEJ KAPUŚCIE

To kolejny z przepisów z mojego rodzinnego domu. U mnie w domu podczas kiszenia pomiędzy warstwy poszatkowanej kapusty układało się całe główki. Był to zapas na zbliżający się rok. Taka ukiszona kapusta była rozdzielana na liście, w które był zawijany ziemniaczany farsz. Dodatkiem do gołąbków był sos mięsny lub grzybowy. Pyszne, co tu mówić więcej… Danie pokochał także mój mąż, który wcześniej go nie znał oraz moje dzieci.

Gołąbki ziemniaczane przez wiele lat były dla nas niedostępne z powodu braku najważniejszego składnika – ukiszonych kapuścianych liści i pozostawało mi jedynie mieć nadzieję, że mój brat przygotuje gołąbki kiedy do nich przyjeżdżaliśmy. Kiedy podczas zakupów przedwielkanocnych zobaczyłam ten skarb na jednym ze stoisk we wrocławskiej Hali Targowej zadrżały mi ze szczęścia nogi, a mój syn chciał robić gołąbki zaraz po powrocie z zakupów.

SKŁADNIKI NA GOŁĄBKI ZIEMNIACZANE:

  • 1 kg kiszonych kapuścianych liści
  • 1,5-2 kg ziemniaków
  • sól, pieprz do smaku

PRZYGOTOWANIE:

  1. Liście krótko obgotować (ja tego nie zrobiłam, gdyż dowiedziałam się o tym kiedy gołąbki były już zawinięte).
  2. Ziemniaki obrać i zetrzeć tak jak na placki ziemniaczane. Odcisnąć nadmiar wody. Ja wyłożyłam starte ziemniaki na dość gęste sitko  – wodę odlałam, a skrobia, które zebrały się na dnie z powrotem dodałam do ziemniaków. Ziemniaki doprawić solą i pieprzem.
  3. Na liście kłaść nadzienie ziemniaczane i zawijać tak jak zwykłe gołąbki.
  4. W naczyniu żaroodpornym ułożyć warstwę liści (najlepiej te malutkie, które niezbyt nadają się do zawijania). Gołąbki układać w naczyniu.
  5. Piec pod przykryciem 1,5 – 2 godziny w temperaturze 180 stopni.

Gołąbki ziemniaczane w moim rodzinnym domu podawane były z sosem mięsnym (wieprzowym) lub grzybowym (z suszonych grzybów). Sos był zwykły, bez zbędnych przypraw – po prostu: mięso lub grzyby, cebula oraz sól i pieprz.

Gołąbki z ziemniakami

9 komentarzy

  1. numeru nie pamiętam, ale wchodząc od strony przystanku tramwajowego to jedno ze stoisk z warzywami po prawej stronie – mniej więcej w połowie hali.
    Na pewno niedługo się znowu tam wybiorę – wtedy podam dokładny numer stoiska.

    Pozdrawiam

  2. U mnie w domu przygotowuje się je nico inaczej. W słodkich liściach kapusty tak jak na normalne gołąbki, do farszu dodaje się nieco okrasy z cebulki i skwareczek i poddusza się na małym ogniu. Oczywiście pychota 😉 Chętnie dla odmiany spróbowałabym w kwaszonych listkach, tylko niestety takie cuda chyba dopiero kiedy odważę się sama przygotować kiszoną kapustkę.

    Pozdrawiam 🙂

  3. Dzień dobry, czy można jeszcze zakupić kiszona kapustę w główkach na Hali Targowej?? Szukam tego produktu od dłuższego czasu we Wrocławiu.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • kiedy ostatnio byłam na hali, kapusta była w sprzedaży, tyle, że ona nie jest w całych główkach – sprzedają liście w w workach próżniowych.
      Z tego co wiem, to tylko jedno ze stoisk je sprzedaje, proszę pytać sąsiednie stoiska powinny naprowadzić 🙂

  4. Taką kapustę kisiła moja babcia i mama. Ja zrobiłam jeden raz ale z braku warunków zaniechałam. Ciągle myślę o tych gołąbkach bo mają niepowtarzalny smak. U nas w domu dodawało się trochę kaszy manny do tych ziemniaków i nie były takie zbite tylko delikatne. Gołąbki Jadło się z sosem grzybowym. Pycha!! Mieszkam w kujawsko-pomorskim ale nie znam nikogo, kto słyszałby o takich gołąbkach, a szkoda. Moja rodzina pochodziła ze Lwowa.
    Widziałam jak Magda Gesler robiła takie gołąbki ze słodkiej kapusty i zalewała je kwasem z kiszenia. Nie próbowałam, ale może cokolwiek przypominają tamte, choć to nie to samo.

Dodaj komentarz