BROWNIES DLA MATEUSZA

Otrzymałam zamówienie na ciasto, zamówienie szczególne – na spotkanie rodzinne z okazji rocznicy Pierwszej Komunii Świętej. Ciasto miało być bardzo, bardzo czekoladowe.

Przepis zaczerpnęłam z tej strony, moja wersja została zmodyfikowana dodatkiem orzechów i migdałów – to było zaplanowane oraz większą ilością mąki – to było niezamierzone. Ciasto wyszło lekko wilgotne i bardzo czekoladowe – mam nadzieję, że Mateuszowi będzie smakowało…

Ja swoje brownies zrobiłam z podwójnej porcji składników.

SKŁADNIKI:

  • 15 dkg czekolady mlecznej lub gorzkiej
  • 12 dkg masła
  • 2 łyżki kakao
  • 15 dkg cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 3 duże jajka
  • 12,5 dkg mąki
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/2 szkl. mieszanki orzechów włoskich i migdałów drobno pokrojonych
  • 2,5 dkg gorzkiej czekolady drobno połamanej
  1. Mąkę przesiać, bakalie posiekać, czekoladę (2,5 dkg) połamać na małe kawałki.
  2. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, bakaliami, solą i połamaną czekoladą.
  3. Czekoladę (15 dkg) i masło rozpuścić w kąpieli wodnej.
  4. Zdjąć z ognia, dodać kakao, cukier oraz cukier waniliowy i zacząć ubijać trzepaczką. Kiedy masa będzie jednolita i lśniąca dodawać po jednym jajku i nadal energicznie ubijać.
  5. Masę czekoladową wymieszać dokładnie z mąką i dodatkami.
  6. Piec 25-30 minut w temperaturze 180 stopni.

 

Komentarze:

  1. asieja pisze:

    brownies jest super!

  2. chantel pisze:

    browies <3 uwielbiam!

  3. Evitaa pisze:

    Jeśli to Mateusz sam wybrał ciasto bardzo czekoladowe, dobry ma gust młody człowiek! 🙂
    Ciasto pycha, uwielbiam brownies :).

  4. Anonimowy pisze:

    a ile tej mąki?????

    1. Laura pisze:

      w oryginale było 95g ja dałam tak jak w przepisie 125 g – było ok

Dodaj komentarz