NAJLEPSZE ŚLEDZIE PO SUŁTAŃSKU

Śledzie po sułtańsku

U mojego syna dziś wieczorem odbywa się bal szóstoklasisty, do moich obowiązków należy wykonanie dwóch – trzech sałatek. Jedną z nich będą śledzie po sułtańsku, takie trochę inne – podane w sosie słodko-kwaśnym, z cebulką i rodzynkami. Taka wersja tej rybki gości na wielu naszych imprezach – jest jedną z dwóch “czerwonych” sałatek śledziowych jakie robię – druga to śledzie z pieczarkami.

SKŁADNIKI:

  • 1/2 kg śledzi matiasów
  • 3-4 cebule
  • 20 dkg rodzynek (może być mniej lub więcej – zależy od upodobań)
  • 1/2 szklanki oleju (oleju można dolać więcej)
  • ketchup, przecier pomidorowy, musztarda, ewentualnie cukier
  • sól, pieprz
  1. Jeśli korzystamy z takich gotowych matiasów w oleju to wystarczy je pokroić na około 2-3 centymetrowe kawałki, takie słone należy trochę wymoczyć.
  2. Cebulę obrać, pokroić w plastry lub w piórka i zeszklić na oleju z dodatkiem soli i pieprzu.
  3. Dodać ketchup, przecier pomidorowy, musztardę oraz rodzynki – nie podaję konkretnych proporcji – w zależności od tego jaki to będzie ketchup trzeba dać więcej lub mniej przecieru czy musztardy. Sos powinien mieć delikatnie słodko-kwaśny smak, więc najlepiej dodawać każdego składnika po trochę, próbować i doprawiać (ja na początek dodaję około półtorej szklanki ketchupu).
  4. Całość dusić kilka minut, potem odstawić do ostygnięcia.
  5. Wymieszać sos z pokrojonymi matiasami.

Komentarze:

  1. Ania pisze:

    O ja bym tylko dla tych śledzi na bal się wybrała:)

  2. alik pisze:

    trzeba mieć nierówno pod deklem, żeby szóstoklasistom robić śledzie.

    1. Laura pisze:

      nie ma to jak konstruktywny komentarz…

  3. Kwiatek M pisze:

    W tym roku zagoszczą na moim stole,dziękuję

Dodaj komentarz